• Pixel Studio Domaradzki

Fotografia - słowem i światłem pisane czyli Storytelling cz. 3

Deszcz padał już trzeci tydzień. Na zewnątrz było ciemno, szaro i morko, ot taki urok wiosny. Jednak cały ten czas był wypełniony nadzieją. Każdy kto mieszka na wyspie, musi mieć nadzieję, a ta towarzyszyła nam szczególnie tej wiosny. Czekaliśmy na słońce, na jego ciepłe promienie, które ogrzeją zmarzniętą ziemię i przygotują ją na najazd małych stópek okolicznych dzieci w tym małej Amelii. To popołudnie nie różniło się od poprzedniego z pewnym wyjątkiem.

Amelia zadawała dużo pytań. „dlaczego tak dużo pada?”, „czy robaczki się nie utopią?”, „kiedy będzie ciepło?” Przypuszczałam, że wzięło się to z serii nowych animacji, które oglądała z koleżanką. Na każde z pytań odpowiadałam zgodnie z prawdą. Po kolejnej serii poczułam coś niezwykłego.

Zawsze wiedziałam, że zdanie rodzica jest ważne dla dziecka - przynajmniej przez kilka pierwszych lat życia - ale nie wiedziałam, że aż w takim stopniu.

Wszyscy mieliśmy nadzieję na słońce, a moja córeczka miała nadzieję, że tym słońcem zawsze będę…ja. Dlatego poprosiłam ją by usiadła naprzeciw i posłuchała opowieści o… żabie, która bardzo lubiła pływać… Usiadła na kanapie, spojrzała na mnie, a ja…dostrzegłam w jej oczach koleje pytania z serii tych jeszcze nie zadanych.



© 2020 by Pixel Studio Domaradzki